Komentarz do projektu ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych

Duże „OK” dla „OKI”, czyli Komentarz do projektu ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych

Przyjęcie przez Radę Ministrów w dniu 5 maja 2026 roku projektu ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI – Osobiste Konta Inwestycyjne) należy ocenić pozytywnie. Jest to niewątpliwie krok w stronę zachęcenia Polaków do długoterminowego oszczędzania. Oczywiście na dziś trudno jeszcze wyrokować, na ile spełnią się dosyć optymistyczne założenia dotyczące wpływu OKI na rozwój rynku kapitałowego w naszym kraju, a w szczególności na zwiększenie zainteresowania Polaków inwestowaniem na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, ale nie ulega wątpliwości, że OKI mogą być potencjalnie takim impulsem, jakim była w latach 90. XX wieku prywatyzacja np. Banku Śląskiego.

OKI będą dobrowolnym narzędziem do oszczędzania i inwestowania. Chociaż na potwierdzenie zapowiedzianej na stronie rządu „bezpłatności” tego rozwiązania powinniśmy poczekać na tekst ustawy podpisanej przez Prezydenta oraz na regulaminy samych produktów OKI, to jednak nagłaśniana zachęta podatkowa w postaci pełnego zwolnienia od podatku dochodowego do kwoty 100 tysięcy złotych zainwestowanych w akcje czy obligacje wydaje się rozwiązaniem bardzo atrakcyjnym. Może ono rzeczywiście skłonić setki tysięcy naszych rodaków do inwestowania w ten sposób. Jak pokazuje bowiem doświadczenie ekonomii behawioralnej, tego rodzaju konkretne zachęty podatkowe mogą przynieść oczekiwany efekt. Już niedługo, w 2027 roku, bo wtedy mają zacząć obowiązywać nowe przepisy, wszyscy będziemy się mogli o tym przekonać.

To, co trochę martwi, to fakt, że OKI, będąc nowym, niewątpliwie atrakcyjnym produktem, z jednej strony mogą skomplikować już dosyć bogaty rynek produktów długoterminowego oszczędzania, jakimi są PPK, PPE, IKE, IKZE czy OIPE. Istnieje także pewne ryzyko skanibalizowania tych już dzisiaj funkcjonujących rozwiązań przez nowe OKI. Można bowiem założyć, że Polacy będą preferowali oszczędzanie w produktach mniej restrykcyjnych pod względem możliwości szybkiego wycofania środków, a takim produktem wydaje się OKI. Czyżby więc OKI były skazane na sukces?

Podsumowując, jako Instytut Emerytalny dajemy nowemu projektowi OKI dużego „kciuka” na starcie i czekamy teraz na dalszy rozwój wypadków.

 

dr Marcin Wojewódka
Instytut Emerytalny
Forum Ekspertów Ad Rem