Uprawnienia do świadczeń emerytalnych dla mundurowych wynikają z obowiązujących przepisów, uchwalonych przez Sejm i Senat – wybierane w wolnych, demokratycznych wyborach przedstawicielstwo obywateli. Skoro większość parlamentarna akceptuje te rozwiązania, w tym niski wiek emerytalny dla pełniących służbę, właściwe organy są zobowiązane je stosować. Nie ma zatem podstaw prawnych do czynienia zarzutu wobec żadnej z pań korzystającej z tych uprawnień w wieku 38 czy 39 lat.
Inna perspektywa dotyczy zrównoważenia systemu emerytalnego. W Polsce kobiety statystycznie dożywają 82 lat. Mundurówka po 15 latach służby pobiera emeryturę przez blisko 45 lat. Kobieta w systemie powszechnym przepracowuje zwykle ok. 40 lat, by otrzymywać świadczenie (często niższe niż mundurowe) przez statystycznie 22 lata. Służby mundurowe niosą większe ryzyko i odpowiedzialność – stąd uzasadnione zróżnicowanie.
Czy polscy podatnicy – finansujący system – nadal to akceptują? Ostatnie przypadki małżonek czołowych polityków to impuls do szerszej debaty o emeryturach mundurowych w Polsce, zwłaszcza ich kluczowych parametrach.


