Felieton
z dnia 15 kwietnia 2026
O powracającej przed każdymi wyborami – niczym bumerang – kwestii tzw. emerytur groszowych
dr Marcin Wojewódka, Instytut Emerytalny
Temat tzw. pracy na umowach śmieciowych jest ulubionym motywem niektórych polityków, którzy w ten sposób usiłują zaistnieć w świadomości określonych grup wyborców. Niekiedy najbardziej elokwentni obrońcy uciśnionych sięgają po argument tzw. emerytur groszowych, przedstawiając go jako niepodważalny dowód kapitalistycznego wyzysku, nieodłącznie związanego z zatrudnianiem na podstawie umów cywilnoprawnych. Prawda jest jednak taka, że tym samym kompromitują się, obnażając rażącą nieznajomość zasad polskiego systemu zabezpieczenia emerytalnego.
Gdyby bowiem wiedzieli, że polski system emerytalny opiera się na prostej zasadzie – wysokość świadczenia jest pochodną wysokości odprowadzonych składek – być może ich rewolucyjny zapał nieco by ostygł. A gdyby dowiedzieli się, że od lat istnieje możliwość dobrowolnego opłacania składek emerytalnych praktycznie od każdego tytułu do wynagrodzenia – w tym również od tzw. nieozusowanych umów cywilnoprawnych – być może w końcu zadaliby sobie trud rzetelnej analizy problemu.
Prawda jest bowiem taka, że Polacy po prostu nie chcą płacić składek na ubezpieczenia społeczne, a w szczególności składki emerytalnej. Ilekroć rządzący – niezależnie od opcji politycznej – stwarzają im możliwość legalnego uniknięcia tych obciążeń, skrzętnie z niej korzystają. Konsekwencją są niskie świadczenia emerytalne.
Nie można jednak obarczać winą za ten stan rzeczy zwykłych obywateli. To nie oni tworzą prawo, które dopuszcza legalne niepłacenie składek emerytalnych. To nie oni kreują kolejnych populistów, skwapliwie pochylających się nad „problemem emerytur groszowych”. To wreszcie nie oni wymyślili – i z rozmysłem wmówili społeczeństwu – instytucję tzw. trzynastej i czternastej emerytury. To politycy doskonale wiedzą, że nic nie działa tak skutecznie jak obietnica „darmowych pieniędzy” – nawet jeśli są to w istocie pieniądze samych zainteresowanych.
Temat groszowych emerytur powraca jak bumerang i z całą pewnością wróci przed najbliższymi wyborami. Zatroskani zbawcy narodu ponownie będą demonstrować solidarność z najbiedniejszymi. Nikt jednak nie odważy się stanąć w prawdzie i powiedzieć wprost: płaćcie wyższe składki, pracujcie dłużej – inaczej wasza emerytura będzie głodowa.



